Radni szukają najlepszej lokalizacji dla nowohuckiego smoka

Docelowym adresem stałego zameldowania gada może być - zdaniem Andrzeja Dziedzica, przewodniczący Rady Dzielnicy XVII - park przy Dworku Jana Matejki w Krzesławicach lub rejon Zalewu Nowohuckiego.

Aktualnie smok stoi na firmowym terenie przy ul. Kornela Makuszyńskiego wśród przemysłowych obiektów. Pomnik jest w tym miejscu od wielu lat, jednak do niedawna mało kto wiedział o jego istnieniu. W drugiej połowie stycznia tego roku lokalne media przypomniały o sympatycznym gadzie.

Legendarny gad jest w Krakowie symbolem szczytnych, wielowiekowych, królewskich tradycji. Nic więc dziwnego, że posiadanie na swoim terenie jakiejś smoczej rzeźby jest w tym mieście nobilitujące.

 

– Byłoby fajnie mieć smoka u siebie, bo w Krakowie taki stwór to oznaka ważności danego miejsca. Jednak teren podlega pod sąsiednią dzielnicę – mówi z pewną dozą zazdrości Zygmunt Bińczycki, przewodniczący Rady Dzielnicy XVI.
Jak widzimy, w smoczym temacie Huta nie dąży do odrębności. Raczej dołącza do staromiejskiego, szacownego kultu drugiej stolicy Polski. Robotnicze tradycje nowohuckie nie sprawiły, żeby domagać się raczej wzniesienia tu pomnika legendarnego szewca Skuby – ludowego pogromcy bestii. Chociaż smok podobno siał zniszczenie podmuchem ognistego gorąca, taki gad jest bardziej „cool” od reprezentanta branży drobnych usług.



 

Obiecuje, że przypilnuje

Jednym z inicjatorów dyskusji o smoczej rzeźbie z ul. Kornela Makuszyńskiego jest miejska radna, Małgorzata Jantos. Informuje ona: – Bardzo wiele osób zainteresowało się tematem smoka z ul. Makuszyńskiego. Sprawa była komentowana w mediach społecznościowych. Jedni internauci chcieli zostawić rzeźbę w dotychczasowym miejscu, inni postulowali przesunięcie jej lub radykalne przeniesienie.
Nowa Huta ma swoją historię wędrówki rzeźb. Np. pomnik Lenina pewnego dnia został wyeksmitowany z Placu Centralnego. Gdy opinia publiczna dowiedziała się o figurce smoka przy ul. Kornela Makuszyńskiego, od razu niektórzy zapragnęli przemieścić tę bestyjkę w inne miejsce.

 

Radna Jantos chwilowo nie monitorowała stanu smoczej sprawy, ale obiecuje, że teraz poświęci jej uwagę. – Ponieważ przez kilka dni byłam poza miastem, nie śledziłam rozwoju tej dyskusji. Teraz do tego wrócę – zapewnia. – Jeżeli będzie coś ciekawego do dodania, będę o tym pisała w internecie. Jestem za pozostawieniem rzeźby w dotychczasowej okolicy, ale należy lepiej ją wyeksponować. Nie powinna być w chaszczach – dodaje.

 

Przy dworku? Nad wodą?

Andrzej Dziedzic, przewodniczący Rady Dzielnicy XVII, jest zwolennikiem przeniesienia rzeźby. Przedstawia argumenty za takim rozwiązaniem.
– Skwer z rzeźbą smoka znajduje się wprawdzie w naszej dzielnicy, ale terenem zarządza firma z branży materiałów budowlanych. Skwer ten w przeszłości służył do celów handlowych, prezentowany na nim różne elementy betonowe. Dzielnica nie ma żadnych możliwości, by zaniedbany fragment firmowej działki zmienić w miejsce odpoczynku dla mieszkańców – stwierdza Dziedzic.

 

Problemem jest nie tylko to, że teren pozostaje w rękach prywatnych. Także odludny, industrialny charakter rejonu ul. Makuszyńskiego przemawia za przeprowadzką. Rzeźba jest daleko od uczęszczanych miejsc rekreacji. – Nie sprzyja położenie, bo znajduje się ona w strefie przemysłowej, w której praktycznie nikt nie mieszka. Być może smoka należałoby przejąć i gdzieś przenieść. Tu inicjatywa należałby do Zarządu Zielni Miejskiej – stwierdza przewodniczący.
Docelowym adresem stałego zameldowania gada może być, zdaniem Dziedzica, park przy Dworku Jana Matejki w Krzesławicach lub rejon Zalewu Nowohuckiego.




Polecane Video

Komentarze

Nie dodano jeszcze komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *