Od początku epidemii w Żeromskim hospitalizowalizowano prawie 200 dzieci z podejrzeniem Covid
Poniżej publikujemy pełny wpis ekspertki od chorób zakaźnych:
Poprzez kraj toczy się dyskusja o obecności rodzica w szpitalu w kontekście wprowadzonego stanu zagrożenia epidemicznego i związanego z nim zakazu odwiedzin.
W Oddziale Chorób Infekcyjnych i Pediatrii którym kieruję każde dziecko przebywa z rodzicem. W szpitalu obowiązuje całkowity zakaz odwiedzin, ale rodzic nie odwiedza dziecka, rodzic z dzieckiem w szpitalu zostaje. W pełnej izolacji, w pełnym reżimie, z wszelkimi niedogodnościami. Poza absolutnie pojedynczymi sytuacjami dotyczącymi dużych dzieci i krótkich pobytów wszyscy rodzice decydują się na to i po odpowiednim przeszkoleniu wspaniale z nami współpracują.
W oddziale hospitalizujemy dzieci z Covid, od początku epidemii hospitalizowaliśmy prawie 200 dzieci z podejrzeniem Covid i dzieci z innymi schorzeniami. Wszystkie w absolutnej izolacji. Rodzic zostający z dzieckiem w szpitalu musi zdecydować się na poddanie pełnemu reżimowi sanitarnemu razem z dzieckiem, a w niektórych sytuacjach również na poddanie się później dwutygodniowej kwarantannie. To jest trudne, ale da się zorganizować, tak aby było dobrze i bezpiecznie.
Pozostawienie chorego i cierpiącego dziecka w szpitalu, szczególnie wówczas gdy wymaga ono całkowitej izolacji jest nie tylko nieludzkie, ale w obecnej sytuacji epidemiologicznej po prostu niemożliwe. Ci odważni pasjonaci walczący na pierwszej linii frontu nie są bowiem z żelaza, mają swoje uczucia i emocje, a utrzymanie 3-latka bez rodzica w absolutnej izolacji musiałoby się wiązać z wyzbyciem się tych uczuć i emocji.
A chyba nie o to teraz chodzi…
Fot: szpital im. S. Żeromskiego
Komentarze
Nie dodano jeszcze komentarzy.
Dodaj komentarz