Chciał wyłudzić od nowohucianki pieniądze za znaleziony telefon. Wpadł w zasadzkę

W połowie grudnia ub.r. mieszkanka Nowej Huty złożyła w Komendzie Miejskiej Policji w Krakowie zawiadomienie o przywłaszczeniu przez nieznaną osobę jej telefonu komórkowego, wartego blisko 2 tysiące złotych, który pozostawiła w jednym z autobusów miejskich.

20 lutego br., ta sama kobieta zgłosiła, że zadzwonił do niej mężczyzna, który oznajmił, że posiada jej skradziony telefon, i że zwróci go w zamian za kilkaset złotych. Funkcjonariusze, za pośrednictwem pokrzywdzonej, „ustawili” spotkanie z tą osobą na dzień 22 lutego br. w godzinach popołudniowych.





Mężczyzna, by kobieta mogła go łatwo rozpoznać, opisał dokładnie, jak wygląda i w co będzie ubrany. Finalnie jednak na miejscu zastał policjantów, a nie pokrzywdzoną. Zatrzymany 35-latek usłyszał zarzut przywłaszczenia rzeczy znalezionej oraz oszustwa w celu zdobycia korzyści majątkowej. 35-latkowi za popełnione przestępstwa może grozić kara pozbawienia wolności do lat 8.

 

 

Policja przestrzega:

 

Jeżeli znalazłeś telefon, bądź portfel lub inne zagubione przez kogoś rzeczy, a nie oddasz ich właścicielowi, popełniasz przestępstwo lub wykroczenie. Ta zasada dotyczy także znalezionych pieniędzy czy innych środków płatniczych. Przykładem może być płacenie zbliżeniowo znalezioną kartą bankomatową, które traktowane jest jako kradzież z włamaniem, za którą może grozić kara nawet 10 lat pozbawienia wolności.

 

Jeśli znalazłeś cudzą rzecz, oddaj ją do biura rzeczy znalezionych. W Krakowie takie biuro znajduje się na ulicy Wielickiej 28a/114. Zwrot przywłaszczonej rzeczy ruchomej w celu osiągnięcia korzyści majątkowej także jest przestępstwem, za które może grozić kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy nawet do lat 8.




Polecane Video

Komentarze

R 1.03.21, 4:30:24

Za znaleźne należy się 10 % watości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *