Kierowca postrzelony na os. Dywizjonu 303 kilka lat temu spowodował śmiertelny wypadek

W ubiegłym tygodniu policjant postrzelił agresywnego 25-latka. Okazuje się, że Patryk M. w 2011 r. podczas ucieczki samochodem przed ścigającymi go policjantami spowodował wypadek, którego nie przeżył jego kolega.

Do ataku na policjantów „drogówki” doszło we wtorek ok. godz. 15.40. na os. Dywizjonu 303. Na ul. Bronisława Włodarczyka funkcjonariusze zatrzymali do kontroli drogowej kierującego samochodem BMW.   Razem z mężczyzną jechała młoda kobieta. Początkowo kierowca podał dane swojego brata i twierdził, że ma 20 lat.

 

Policjant chciał przeprowadzić badanie kierowcy na obecność narkotyków w organizmie. Wówczas 25-latek  stał się agresywny, uderzył policjanta w twarz i zaczął uciekać z miejsca kontroli.

 

– Po przebiegnięciu kilkudziesięciu metrów, kierujący został zatrzymany przez policjanta, doszło między nimi do szarpaniny,  w trakcie której zbiegły kierowca chwycił za kaburę policjanta i usiłował wyciągnąć mu broń. Kierowca został postrzelony. Ranny, w stanie przytomnym, został zabrany do szpitala – mówi Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji.

Postrzelony 25-latek jest w stanie ciężkim.

 



 

Okazało się, że młody kierowca miał również dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.  Z informacji do jakich dotarł portal „LoveKrakow” wynika, że Patryk M. w 2011 r. również uciekał przed policji, wtedy jednak skończyło się to tragicznie.

 

W nocy z 3 na 4 lipca 2011 roku na al. 29 Listopada policjanci chcieli zatrzymać do kontroli peugeota. Kierowca jednak nie zamierzał się zatrzymać. Nacisnął pedał gazu i zaczął ucieczkę w stronę zakopianki, a następnie skierował się do Rudnika (pow. myślenicki). Jak się później okazało, zarówno on, jak i pasażer byli nietrzeźwi.

Tam też zakończyła się szalona jazda. Na prostym, ale mokrym i śliskim, odcinku drogi kierowca stracił panowanie nad autem. Doszło do zderzenia z policyjnym samochodem. Patryk M. doznał wtedy poważnych obrażeń ciała, a pasaże, który był jego kolegą zmarł.

 

Wtedy 18-letni Patryk M. został skazany na pięć lat pozbawienia wolności, wypłatę 60 tys. złotych nawiązki na rzecz Bożeny P. oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Polecane Video

Komentarze

Nie dodano jeszcze komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *