12-letni „chłopiec z zapałkami” przyznał się do wzniecenia pożaru na Łąkach Nowohuckich

W wyniku pożaru spłonęło 160 bali trawy skoszonej kilkanaście dni temu. Chłopiec, który wzniecił ogień bawił się na Łąkach z grupą znajomych. Jego sprawą zajmie się teraz sąd rodzinny.

W czwartek około godz. 19.30 nad terenem Łąk zaczął unosić się dym.

 

– Siedziałem po pracy na balkonie i widziałem grupkę młodzieży siedzącą na szczycie. Było ich około 15-20. Po podpaleniu rozpierzchli się jak karaluchy – mówi osoba mieszkająca w sąsiedztwie Łąk, która zawiadomił o ogniu straż pożarną.



Na miejscu pożaru pojawiło się pięć zastępów straży pożarnej. Spłonęło 160 bali siana na terenie ok. 150 metrów kwadratowych łąk. Policjanci ustalili, że w tym miejscu wcześniej miała przebywać grupa młodych osób. Jeden ze sprawców, dwunastoletni chłopiec, przyznał się do podpalenia.

 

12-latek w trakcie rozmowy z policjantami oświadczył, że dla zabawy chciał podpalić część siana, jednak po tym, jak to zrobił, ogień rozprzestrzenił się bardzo szybko i nie był już w stanie go ugasić. Kiedy zdał sobie sprawę z tego, co zrobił, uciekł. 12-latek został przekazany opiekunom prawnym.

 

Ze względu na młody wiek chłopca jego sprawą zajmie się sąd rodzinny.

 

Siano z łąk – tak samo jak te z krakowskich Błoń, miało trafić przede wszystkim na paszę dla owiec – informował kilka dni temu Zarząd Zieleni Miejskiej. ZZM zapewniał też, że będzie możliwość zabrania siana dla swoich domowych pupili. Pojawił się także pomysł aby część jesiennego pokosu została przechowana do grudnia w magazynie.

 

Każdy, kto będzie czuł taką potrzebę miał mieć możliwość przed świętami odebrać w siedzibie ZZM porcję sianka na stół wigilijny.

 

Fot. Mariusz Nowak




Polecane Video

Komentarze

atka 12.07.19, 21:55:48

Szkoda, że w czasie wakacji na cztery spusty pozamykane są przyszkolne boiska. Może dzieci by się tak głupio... nie nudziły gdyby mialy gdzie grac w pilke i spotykac z rówieśnikami. Tyle się mowi, żeby dzieci miały ruch, relacje rowiesnicze w świecie realnym, żeby nie siedziały "w telefonach", przy komputerach, miały zajecie i nie podpalaly Łąk Nowohuckich. Nie rozumiem idei tych pieknych, pustych i smutnych pozamykanych boisk przyszkolnych. Nie o to chyba chodzi... Sa wakacje i dzieci się nudzą, a mogłyby uprawiać sport...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *